mieszkamy i pracujemy... jesteśmy zmordowani
Mieszkamy od października ... ale roboty mamy bardzo dużo. Parapetówa już była i wszystkim gościom dziękujemy za "praktyczne" i bardzo potrzebne prezenty. Mam nadzieję, że parapety będą całe... opite porządnie - nie obyło się bez tańców
.
Na dzień dzisiejszy mamy zakończone tematy j.n.:
1. jest garderoba - kartony poszły w niepamięć - spalone - SUPER!!! Teraz wiemy, że mieszkamy!!! Zostało nam tylko obrobienie komina - na dniach postaram się umieścić nasze "dzieło" - komin został obrobiony tynkiem żywicznym o bardzo drobnym ziarnie... przez co usłyszałam wiele niecenzuralnych słów od mojego mężusia... następnym razem będzie łatwiej... Poniżej zdjęcia wykonane w garderobie z dwóch stron komina:
2. górna łazienka doczekała się umywalki i szafeczek - obudowy. Jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Pan Marcin i Piotr - stolarze trafili z kolorem w 100%. Moj mąż w końcu wygodnie - przy lustrze - może się ogolić...
3. dolna łazienka - jest też skończona - goście mogą "wpadać" do nas kiedy chcą. Dolna łazienka jest moją dumą - taki efekt końcowy chciałam osiągnąć (na zdjęciu mało widoczny)
No cóż, zabrakło mi fotek, postaram się "wkleić" je jutro.
Wiem tylko, że wykończeniówka jest nie tylko droga ale i wykańcza i nas - fizycznie, psychicznie i finansowo.. Przed nami jeszcze mnóstwo pracy... ale czekamy cierpliwie do wiosny. Na tym etapie jesteśmy i tak dumni z siebie, że udało się nam tyle dokonać... na resztę ... mamy czas...
KASIU! POZDRAWIAM WAS BARDZOI GORĄCO, CZEKAM NA DALSZE INFORMACJE Z WASZEGO PLACU BOJU I WSPIERAM WAS ...
Komentarze