czekając na lepszą pogodę...
Dzisiaj prace mieli rozpocząć fachowcy od instalacji gazowej. Niestety, pogoda pokrzyżowała nam plany - od rana "leje". Jeśli jutro się rozpogodzi, to prace rozpoczną się po 15-tej. W innym przypadku będziemy musieli poczekać do poniedziałku. Pogoda jest ważna tym bardziej, że pierwszym punktem planu jest kopanie; proponowaliśmy wynajęcie koparki, ponieważ ziemia na naszej działce to glina; panowie uparcie twierdzą, że sami dadzą radę - "MIĘŚNIAKI" .
Mam pomysła!!! Zaopatrzę się w szpinak - jak któryś zasłabnie - to się posili i jak Papaye z bajki dostanie takich bicepsów, że glina będzie dla niego jak piasek...
Przed deszczem udało nam się wylać murek pod ogrodzenie od strony ogrodu; moim zadaniem będzie pomalowanie słupków przed założeniem siatki. Może piosenka odgoni te deszczowe chmury? "...Słoneczko nasze rozchmurz buzię, bo nie do twarzy Ci w tej chmurze. Słoneczko nasze rozchmurz się - maszerować z Tobą będzie lżej...!
Niestety - ciągle pada .
W domku nadal trwają prace na poddaszu - panowie gruntują i cekolują ściany.
Komentarze