Nowy etap - okna
Po długiej ciszy na reszcie mogę "pochwalić się" oknami i drzwiami garażowymi . Na drzwi wejściowe musimy jeszcze poczekać do 5-go grudnia. Na razie okna mają taśmy zabezpieczające - z tąd nie widać ich w całej krasie.
Zdjęcie poniżej zrobione zostało od strony przyszłego tarasu; okno okrągłe w pomieszczeniu gospodarczym zamówiliśmy większe (średnica 80 cm) - myliłam się sądząc, że będzie zbyt duże ponieważ nawet 80-tka ginie w bryle domu (moim zdaniem). Żałuję tylko, że okna nie mają szprosów (oszczędziliśmy dzięki temu sporą sumkę). Myślę, że wygląd ich ze szprosami byłby bardziej elegancki. Z boku widoczne wejście do pomieszczenia gospodarczego oraz dwa okienka garażowe.
Następne zdjęcie zrobione zostało od przodu - główne wejście na razie bez drzwi.
Mąż postarał się i uwiecznił nowe okna również od środka - wraz z naszą najmłodszą "Niunią". Muszę przyznać, że wewnątrz po wstawieniu okien zrobiło się ciemniej - okna zabrały dużo światła (z tąd moje przemyślenia, że może dobry wybór okien bez szprosów - one zabierają również światło):
W tej chwili czekamy na elektryka, który zajmie się prądem i alarmem w nasze chatce. Ostatnio spotkaliśmy się ze stolarzem w celu zaprojektowania kuchni, garderoby oraz schodów. Wcześnie - ale nie żałuję, ponieważ kuchnia okazała się być mało ustawna i łatwiej będzie nam podjąć decyzję jak rozplanować gniazdka, oświetlenie i włączniki w kuchni. Otrzymaliśmy już projekt, który troszeczkę poprawimy - z pewnością zrezygnujemy ze schowka w kuchni na rzecz wstawienia w nim lodówki (zabudowanej) oraz słupka z piekarnikiem i mikrofalą. Mąż zakończył murowanie ścianek na poddaszu; następny etap - docieplenie poddasza.
Komentarze