tynki wewnętrzne - wykonane
Inne blogi tętnią życiem ... a u mnie cisza...
Tak naprawdę - to na budowie ciągle coś się dzieje - ja natomiast mam zbyt mało czasu aby uzupełniać bloga.
30.03.2010 r. robotnicy po 7 dniach zakończyli "prace tynkarskie". Robota paliła się im w rękach, a z efektów jesteśmy bardzo zadowoleni. Chodzi tu o tynki wewnętrzne. Wybraliśmy tynk cementowo - wapienny. Po "obmierzeniu" wyszło nam do tynkowania 410 m2. Cena - robocizna + materiał - 23,- zł/m2. Poniżej mały przegląd ich pracy:
Nawet Andrzej załapał się na zdjęcie.
Poniżej ujęcie kuchni od strony salonu. Widać zarys murku, który będzie odzielał kuchnię od pozostałej części domu. Od strony kuchni - przy murku - umieścimy szafeczki oraz dodatkowy blat. Muszę przyznać, że kuchnia będzie wystarczająca - jeśli chodzi o powierzchnię (niepotrzebnie obawiałam się tego wcześniej).
Poza tym elektryk zakończył swoje prace rozprowadzając przewody elektryczne i inst. alarmowej. Na dzień dzisiejszy Andrzej - nasz specjalista od "budowlanki" podwiesza z moim mężem sufity. Dzisiaj dokończyli pokój gościnny na parterze. Zdjęcie postaram się wkleić później.
Od następnego tygodnia prace rozpoczyna Pan Marek, który zajmie się ogrzewaniem, rozprowadzeniem 'kanalizy" w pionach oraz odkurzaczem centralnym.
Komentarze